Nabożeństwo fatimskie w Angarsku - Rosja /2020-06-13/

Szczęsć Boże!
Przesyłam link do dekanalnego nabożeństwa fatimskiego w Angarsku - niestety jeszcze w warunkach surowej izolacji i zamkniętych kosciołow dla publicznych nabożeństw!

https://www.youtube.com/watch?v=Gvz2dMaiVM0&fbclid=IwAR3_fGStH91w0X2yb076K9dMqw7ufQtGyfUliNs9nISxsSHLib_dJN5zRdM 
 

Powodzenia! Z Bogiem.

                            ks. Boguslaw Grendysa

 

 

 

                                  Przesłanie z Kuby

 

Drodzy Przyjaciele Misji!

     Koronawirus, jak w większości krajów na świecie, nie ominął także Kuby. 12 marca,  u trzech turystów z Włoch, zdiagnozowano tutaj  pierwsze zakażenia. Dzisiaj, tj. 21. 05. 2020 r., mamy na Kubie zdiagnozowanych pozytywnie na COVID-19 - 1900 przypadków. Osób wyleczonych jest 1573  i niestety zmarło 79  Kubańczyków. Zaznaczam, że są to dane statystyczne z kraju komunistycznego.

     Ten niebezpieczny wirus dotarł na Kubę, w dobie trwającego od wielu lat kryzysu gospodarczego i systemu socjalistycznego. Z tego względu mimo, że jest wielu lekarzy, brakuje leków i sprzętu medycznego. Niebezpieczeństwo związane z tą chorobą jest zatem bardzo duże.

    W ramach walki z „niewidzialnym wrogiem” zamknięto wszystkie szkoły, hotele, wiele zakładów pracy i sklepów, transport publiczny całkowicie został zatrzymany, nakazano ludziom nie wychodzić z domu. Początkowo, ludzie rozmawiali z lękiem o niebezpiecznym wirusie. Później rozmowy dotyczyły już tylko i wyłącznie tego, co i gdzie można kupić, jak przetrwać kolejny kryzys itp.  Wcześniej, Kubańczycy rozmawiali przeważnie o trudnościach związanych z codziennym życiem, ale dzisiaj jest to temat jeszcze bardziej żywy. Tak samo kolejki przed sklepami, były zawsze, ale obecnie są one dłuższe, a wśród ludzi odczuwa się  większy niepokój i  brak nadziei.

      Mnie też to dotknęło, zacząłem w pewnym momencie obliczać, na jak długo wystarczy mi np. mydła, szamponu, płynu do mycia naczyń, proszku do prania? Z produktów spożywczych zaczyna brakować: oleju do smażenia, kawy, a masła to nie widziałem od listopada 2019 roku. Można by tak wyliczać wiele różnych rzeczy, których tu nie ma, albo łatwiej można wymienić tylko nieliczne artykuły, które można jeszcze kupić. Przed tą pandemią, jeśli czegoś nie było w sklepie, to można było pojechać do innej prowincji lub miasta i tam próbować szukać tych towarów. Wcześniej, w niektórych domach, sprzedawano różne produkty sprowadzane z zagranicy, ale dzisiaj ruch lotniczy i w większości lądowy są sparaliżowane, zatem dużo bardziej odczuwalne są wspomniane braki.

W tym całym niepokoju widzę jednak wielką wzajemną troskę ludzi, chęć pomocy i znaki Opatrzności Boż

      Jak w większości krajów, zakazano odprawiania nabożeństw publicznych w kościołach, a jedynie można modlić się w formie prywatnej. Mimo tego, w niektórych kościołach, odprawia się Msze przy otwartych drzwiach kościoła. W mojej parafii odprawiam Msze święte każdego dnia o godz. 8.30, z zachowaniem środków bezpieczeństwa. Uczestniczą w nich  siostry zakonne, misjonarka świecka i kilka osób, które pragną wejść do kościoła. Po Mszy porannej i po południu organizujemy czuwanie modlitewne. Drzwi kościoła, zarówno w czasie Mszy jak i czuwania, pozostają otwarte, a na znak jedności modlitewnej i łączności duchowej, uruchamiane są dzwony kościelne. Na niedzielną Mszę przychodzi ok. dwudziestoosobowa reprezentacja parafialna. 

      Czas kwarantanny postanowiłem wykorzystać pożytecznie – po części zostałem przymuszony awariami – na zorganizowanie prac porządkowych, budowlanych i remontowych w kościele, kaplicy i budynkach przykościelnych. Są to prace  związane z naprawą dachu w kaplicy w España Republicana, malowaniem pomieszczeń przykościelnych i kanalizacją przy kościele w Perico.

      W ostatnich dniach, po zakupieniu różnych artykułów spożywczych, a jest to nadal bardzo trudne, udało się nam zorganizować dla ubogich, korzystających z Parafialnej Kuchni Caritas, skromne paczki z żywnością i świecą z Polski – symbolem modlitwy.  

    W ramach łączności duchowej i modlitewnej zorganizowaliśmy z siostrami i misjonarką akcję „Telefon do parafianina”, dzwoniąc każdego tygodnia do różnych parafian. Telefon jest jedną z nielicznych form komunikacji. Co prawda jest na Kubie Internet mobilny, ale ma on bardzo słaby zasięg.  Połączenie możliwe jest w parku, zaś przebywanie w tym miejscu, w okresie epidemii, jest nielegalne. Zatem nie można np. transmitować Mszy, nabożeństw z naszego kościoła, ani porozumiewać  się przez inne komunikatory.

      W religijnym przeżywaniu Dnia Pańskiego bardzo pomaga katolikom emitowanie w Telewizji Kubańskiej, w każdą niedzielę, Mszy świętej albo jej części – władze kubańskie pozwoliły tylko na półgodziną transmisję w czasie pandemii. Ktoś powie, że jest to bardzo mało, ale zaznaczę, że wcześniej transmisje z uroczystości religijnych były przeprowadzane tylko dwa razy w roku. Były to zazwyczaj: Pasterka z Watykanu i  Droga Krzyżowa z Papieżem w Wielki Piątek lub wizyta papieska na Kubie. Mamy nadzieję, że po pandemii uda się uzyskać zgodę na kontynuację transmisji nabożeństw w telewizji i radiu, które są nieocenionym darem dla chrześcijan na Kubie i pomocą w dziele misyjnym.

      Okres „koronawirusa”  jest dla mnie, jak i zapewne wielu ludzi, okazją do niecodziennych refleksji, szczególny zwłaszcza był czas Wielkiego Postu i Wielkanocy. Inny od poprzednich, pełen pytań a jednoczenie samopłynących odpowiedzi, będących znakami czasu,  podziękowań Panu Bogu za każdy przeżyty dzień, patrzenia na wiele spraw, w nieco innym wymiarze. Mimo trudności, licznych niedostatków,  z coraz większym spokojem uczestniczę wraz ze swoimi wiernymi w tym historycznym momencie, nie tracąc nadziei i ufności w Bożą Opatrzność.

     Serdecznie pozdrawiam misyjnie z Kuby, pozostając w jedności modlitewnej!

Ks. Łukasz Rygiel 

Perico – Kuba, 21. 05. 2020 r.

 

 

Przemyscy Misjonarze w Ekwadorze w czasie epidemii

CZWARTEK, 23 KWIETNIA 2020
Zapraszam do odsłuchania kilku słów w Radio Fara.
 
 

 

 

                 Sytuacja w Ekwadorze w czasie wirusa

NIEDZIELA, 29 MARCA 2020
     
       Jak to jest w wielu regionach świata, również i w Ekwadorze wszyscy ludzie są przejęci obecnie koronawirusem. Od 16 marca obowiązuje stan wyjątkowy oraz godzina policyjna. Do 25 marca godzina policyjna obowiązywała od 21:00 do 5:00, obecnie od 14:00 do 5:00. Jeśli ktoś złamie to prawo pierwszy raz - dostanie mandat 100$, drugi raz 400$, trzeci raz z kolei więzienie. 
 
          
 
 
Rząd ekwadorski zagroził  również więzieniem do 3 lat, jeśli ktoś będzie organizował wydarzenia masowe (w tym gromadził ludzi w kościołach). Tak więc wszystkie lokale są pozamykane, wszystkie wydarzenia kulturowe, społeczne odwołane. Cała gospodarka stoi, dzieci ponoć uczą się w domach. Kto może, pracuje przez internet. Nie można opuszczać swojego miejsca zamieszkania, zaleca się nie wychodzić z domu. Nie kursują autobusy, nie latają samoloty, zostały zamknięte granice, nie pracują urzędy, nie funkcjonuje sejm ekwadorski. Pracują tylko ci, którzy realnie muszą, czyli przede wszystkim służba zdrowia.
 
     W salach katechetycznych mojej parafii stacjonuje od 16 marca wojsko. Ponieważ żołnierze nie mieli gdzie nocować, przyszli do mnie prosić o miejsce, gdzie mogliby odpocząć oraz skorzystać z wody. Oficjalnie stan wyjątkowy i godzina policyjna mają potrwać do 5 kwietnia, ale już się mówi o przedłużeniu na kolejne tygodnie...
 
                                                                                                                                       
więej informacji w zakładce Ekwador, ks. Łukasz Hołub